Historia noni
Owoc Noni czyli morinda citrifolia ma ponad 6000 lat opisanej historii, której należy szukać w Indiach i Południowej Azji. Przez wieki był stosowany również w kulturze polinezyjskiej.

Podaje się, że około 2000 lat temu, wędrowcy z południowej Azji wyruszyli celem odkrycia nowych lądów - jak się okazało pięknych wysp Polinezji.
Wyspy te rozsypane są pomiędzy Ameryką, Azją, Australią i biegunem południowym. W poszukiwaniu nowej ojczyzny, każdy z nich zabierał tylko najważniejsze przedmioty, niezbędne zapasy pożywienia i wody pitnej oraz nasiona cennych roślin m.in. tropikalnej rośliny, którą nazwali NONI.

Noni na wyspach Pacyfiku nie była wyłącznie rośliną leczniczą. Tubylcy czcili ją i mieszkającego w niej „ducha drzewa”. Kahunowie wierzyli w „ducha drzemiącego w drzewie noni”.
Posiadali oni rozległą wiedzę na temat funkcjonowania człowieka na wielu płaszczyznach bytu, a przy tym byli doskonałymi lekarzami.
Tradycyjni uzdrowiciele Kahuni stosowali Noni w swych świętych rytuałach. Czcili tylko te drzewa Noni, które rosły według nich w tzw. „miejscach mocy”. Tam łączyli się z „opiekuńczymi duchami natury”.
Uważali, że mieszkające w noni siły są zdolne pozytywnie wpływać na wiele problemów zdrowotnych oraz pomóc w przypadku wszelkich zmian nastroju − dysharmonii ducha. Terapeutyczne zastosowanie soku z noni, oraz samego noni było szeroko rozpowszechnione. Wszystkie części składowe rośliny noni wykorzystywane były w celach leczniczych: kwiaty, nasiona, liście, kora, korzenie i oczywiście owoc noni.Noni przyciągnęła dużą uwagę żywieniowców, lekarzy i innych specjalistów zajmujących się zdrowiem z powodu niektórych jej kluczowych składników, a mianowicie - prokseroniny i kseroniny.
Historia odkrycia kseroniny, prokseroniny i tzw. "systemu kseroniny" może być podstawą do silnych medycznych roszczeń wokół noni. Pomimo długotrwałej popularności noni jako środka leczniczego w kulturach Pacyfiku, aż do ostatniej połowy XX wieku mało było dostępnych na ten temat informacji naukowych czy jakichkolwiek innych.

Na początku lat pięćdziesiątych, w Pineapple Research Institute na Hawajach, dr Ralph Heinicke rozpoczął badania nad ananasem i jego składnikami. Wkrótce po rozpoczęciu prac wyizolował substancję, którą nazwał bromelainą.
Po kilku latach drobiazgowych i starannych badań, dr Heinicke byt w stanie zidentyfikować, co było odpowiedzialne za konkretne medyczne właściwości ekstraktu bromelainy. Odkrytą substancję nazwał prokseroniną, która, w połączeniu z innymi substancjami w obecności enzymu prokseroninazy, tworzyła alkaloid kseroninę.