Opinie i doświadczenia



  Od 13 lat cierpię na sezonowe alergie. Zwykle zaczynają się w marcu a kończą we wrześniu.
Rozpoczęłam picie soku noni w grudniu 2001 i w marcu 2002 zauważyłam, że objawy mojej alergii minęły! Nie kicham i nie pociągam nosem. Normalnie wącham, od kiedy piję sok. Spróbowałam każdego rodzaju leku na alergie włącznie z różnymi przepisywanymi przez lekarza. Ten rok jest pierwszy, w którym czuję ulgę.
happy

Cierpię także na chorobę przyzębia i mam kilka głębokich kieszeni. Zwykle biorę małą dawkę soku noni i trzymam w ustach zanim przełknę. Ostatnio miałam mierzone kieszonki dziąsłowe i byłam zdumiona widząc zmniejszone odczyty. Dentystka pomyślała, że niewłaściwie odczytała i kazała skontrolować odczyt doktorowi. Jego także odczyt zaskoczył.
Louise M., USA

  Moja droga przyjaciółka, która wiedziała, że jestem ciągle zmęczona i zdekoncentrowana, zaproponowała mi noni.
Byłam ogromnie sceptyczna, ale zdecydowałam się spróbować. Po tygodniu picia soku przez całą moją rodzinę wzrosła nasza energia i wszyscy poczuliśmy się lepiej. Po około trzech tygodniach z powodu lenistwa przestałam picie soku podobnie jak to robię z witaminami z mojej apteczki, na które wydałam przez wiele lat setki dolarów.
Moja córka kontynuowała codzienne picie soku. Od czasu jej urodzenia obie brałyśmy leki na alergię i strasznie cierpiałyśmy, kiedy któregoś zabrakło. Leki się skończyły i zanim kupiłam następne alergia wróciła. Budziłam się z mokrymi oczyma, bez głosu z bólem zatok. Taki stan trwał tygodniami. Byłam w tak marnym stanie, że nawet musiałam opuścić dwa dni pracy z tego powodu. Córka jednak, nigdy nie przestała pić soku. Nawet podobało jej się to, że musiałam wycierać mój nos, podczas gdy ona nie musiała, ponieważ piła noni! Cóż można więcej dodać?
Wszyscy powróciliśmy do codziennego picia noni i czujemy się o wiele lepiej.
Helenmarie J., USA

  Pan Jan lat 63 posiadający grupę krwi „A”, łatwo ulegał stresom i depresji na tle nerwowym.
Dodatkowo miał kłopoty z pęcherzem i częstym oddawaniem moczu także w nocy. Do tych dolegliwości należy doliczyć również nadciśnienie.
Polinesian Noni stosuje od 6 miesięcy. Na dzień dzisiejszy ciśnienie ma w normie, zminimalizowały się kłopoty z częstym oddawaniem moczu, a kłopoty z pęcherzem praktycznie ustąpiły. Pan Jan wreszcie przesypia całą noc nie biegając do toalety.
Dodatkowo samopoczucie psychiczne ma bardzo dobre i jak sam twierdzi: „weselej patrzy na świat”.
Z osobistych doświadczeń Alicji Maksym − Menedżer CV z Łodzi



  Pani Joanna miała liczne problemy zdrowotne w tym trawienne, bóle w stawach, cierpiała na bezzsenność, stres i częste uporczywe bóle głowy - migrenę. Szczególnie na wiosnę i jesień cierpiała codziennie.
Stosowała wiele środków przeciwbólowych i leków, ale problem ustawał na chwile, a po czasie wracał z coraz mocniejszym natężeniem. Dolegliwości te oraz stosowane środki od lekarza nie pozwalały na koncentrację w pracy i Pani Joanna musiała często przebywać na zwolnieniu.
Od trzech miesięcy Pani Joanna stosuje w dawce leczniczej sok Polinesian Noni. Zauważyła, iż uporczywe bóle migrenowe stopniowo były coraz łagodniejsze, a po czasie wyciszyły się. Nie boli ją już głowa. Ustąpiły dolegliwości związane z bólem stawów, z menopauzą, powrócił upragniony zdrowy sen. Rano wstaje wypoczęta.
Również problemy trawienne i zaparcia zniknęły. Zmniejszyła się jej nadwaga o 10 kg. Skóra stała się zdrowa i gładka, zniknęły gdzieś zmarszczki. Wcześniej wypadały jej włosy i brała z tego powodu drogie zastrzyki. Bała się, iż zupełnie wyłysieje. Po kuracji Polinesian Noni ma gęste, piękne i mocne włosy, które szybko rosną. I jako „ujemne skutki uboczne” kuracji Polinesian Noni, jak sama żartuje −często odwiedza fryzjera.
Pani Joanna czuje się doskonale, jest wesoła i ma dużo energii. Zauważyła ogromną poprawę swojego nastroju i nastawienia do życia.
Dzisiaj Polinesian Noni stosuje jako profilaktykę przed wszelkimi dolegliwościami związanymi z menopauzą, bólem, a przede wszystkim migreną.

  Z powodu alergii na mojego kota, zaczęłam 4 lata temu pić sok noni.
Kiedy kupiłam mojego syjamskiego kociaka, natychmiast zaczęłam kichać. Oczy łzawiły i stawały się czerwone i obrzmiałe. Stan pogorszył się do tego stopnia, że nabawiłam się zapalenia oskrzeli i początków astmy z cowieczornym charczeniem od przeciążonych płuc. W końcu musiałam odwiedzić doktora, który przepisał mi 4 różne recepty, które spełniły swoje zadanie. Gdy leki się skończyły, nie chciałam znów ponosić dużego wydatku związanego z ich zakupem każdego miesiąca, ponieważ nie miałam pokrycia na nie z mojego zdrowotnego ubezpieczenia. Po tym czasie zdecydowałam się spróbować soku noni i powoli zaczęłam odczuwać ulgę od moich objawów alergii!
Piłam sok kilka miesięcy i poczułam 99.9% ulgi alergii na kota. Teraz mamy w domu 2 syjamskie koty i nie mam z tego powodu żadnego problemu ze zdrowiem.
Sok noni jest wspaniały! To jest bezpieczniejszy sposób niż zażywanie pigułek i używanie inhalatorów!
Sok noni jest naturalny i dzięki temu czuję się lepiej w wielu innych obszarach. Mam więcej energii i nie bolą mnie wreszcie plecy. Reasumując, sok jest wspaniałym dodatkiem wspierającym organizm na poziomie komórkowym.
Bonnie C., USA

więcej na temat: opinie i doświadczenia